Dobry wybór na lata. Dlaczego trwałość staje się nową definicją ekologii?

Koncepcja zrównoważonego budownictwa przestała być tylko miłym hasłem z folderów reklamowych. Rewolucję wymusiły unijne przepisy, a zwłaszcza dyrektywa EPBD. Co ta zmiana oznacza w praktyce? Koniec oceniania domów „na oko”. Nowe przepisy stopniowo wprowadzają obowiązek uwzględniania śladu węglowego nowych budynków w całym cyklu ich życia – od produkcji materiałów, przez użytkowanie budynku, aż po rozbiórkę i recykling. Dla inwestorów, deweloperów i architektów to zwrot akcji. Dom, który do tej pory uchodził za ekologiczny, po podliczeniu emisji ukrytych w samych materiałach konstrukcyjnych może okazać się kosztownym błędem.

źródło: Ruukki Polska

Emisje wbudowane: ukryta waga materiałów

Do niedawna uwaga branży skupiała się niemal wyłącznie na emisjach operacyjnych, czyli energii zużywanej do ogrzewania, chłodzenia i oświetlenia domu. Im lepsza izolacja i sprawniejsza instalacja, tym niższe rachunki i mniejsza emisja dwutlenku węgla. Jednak, w miarę jak nowoczesne domy stają się coraz bardziej energooszczędne, proporcje ulegają odwróceniu. Wraz z poprawą energooszczędności domów coraz większego znaczenia nabierają emisje wbudowane, czyli związane z produkcją materiałów wykorzystanych do wykonania fundamentów, ścian i dachu. Centralne miejsce w tej wyliczance zajmują materiały konstrukcyjne i wykończeniowe, w tym stal. Sektor budowlany odpowiada za blisko czterdzieści procent globalnych emisji dwutlenku węgla, z czego lwia część przypada bezpośrednio na procesy produkcyjne surowców, dlatego bez realnej dekarbonizacji materiałów na etapie fabryki budowa naprawdę zielonego domu staje się fikcją. Jak podkreślają eksperci Ruukki Polska, fundamentem zielonego budownictwa musi stać się odpowiedzialność surowcowa:

–  Autentyczna dekarbonizacja wymaga odrzucenia powierzchownych deklaracji na rzecz precyzyjnych danych. Bez realnego obniżenia emisji już na etapie hut i fabryk, budowa naprawdę zielonego obiektu staje się fikcją. Dlatego kluczowa staje się transformacja samych procesów produkcyjnych i wprowadzanie stali wytwarzanej przy użyciu energii ze źródeł odnawialnych – wskazuje Mariusz Ciecierski, CEE Portfolio Manager Ruukki Polska.

źródło: Ruukki Polska

Dach w bilansie ekologicznym. Gładkie deklaracje kontra twarde cyfry

Dach to jeden z najważniejszych elementów budynku, który ma ogromny wpływ na środowisko. Wybierając pokrycie stalowe, warto sprawdzić, jak powstało – zamiast tradycyjnej stali produkować można wersję niskoemisyjną, wytwarzaną dzięki energii ze źródeł odnawialnych. Doskonałym przykładem jest stal Ruukki LowCarbon, której produkcja generuje o ponad połowę mniej dwutlenku węgla niż standardowe rozwiązania. Na tym jednak zielona strona dachu się nie kończy: lżejsze, modułowe arkusze łatwiej się transportuje, a fabryczne docięcie na wymiar oznacza mniej odpadów na budowie. W efekcie nic się nie marnuje, a inwestor zyskuje trwały dach powstały z poszanowaniem natury.

– Zrównoważone budownictwo nie zaczyna się w momencie oddania budynku do użytku, ale już na etapie pozyskiwania surowca i organizacji placu budowy. Wykorzystanie niskoemisyjnych materiałów oraz dążenie do pełnej neutralności energetycznej zakładów produkcyjnych to realny krok w stronę inwestycji, które zachowają wysoką wartość rynkową i spełnią wyśrubowane kryteria środowiskowe przez kolejne pół wieku – wyjaśnia ekspert Ruukki Polska.

Czy ekologia na dachu się opłaca?

Rozliczając ślad węglowy nowoczesnego domu, inwestorzy zadają najbardziej pragmatyczne pytanie o to, czy całe przedsięwzięcie spina się finansowo. Odpowiedź brzmi twierdząco, choć wymaga zmiany optyki z krótkoterminowej ceny zakupu na całkowity koszt użytkowania i wartość nieruchomości w czasie.

źródło: Ruukki Polska

– Dzisiaj wybór niskoemisyjnych i trwałych materiałów na dach jest przemyślaną decyzją finansową. Inwestorzy rozumieją, że certyfikowany, trwały dach chroni nie tylko dom przed pogodą, ale też budżet przed utratą wartości nieruchomości i przyszłymi kosztami modernizacji – zauważa ekspert Ruukki Polska.

Nieruchomości o niskim całkowitym śladzie węglowym i wysokim standardzie energetycznym będą znacznie łatwiejsze w sprzedaży, wynajmie czy ubezpieczeniu, a w obliczu unijnych regulacji domy o wysokich emisjach wbudowanych zaczną tracić na wartości szybciej niż dotychczas.

– Najbardziej ekologicznym materiałem pozostaje ten, którego po prostu nie trzeba wymieniać. Dlatego pokrycia dachowe objęte pięćdziesięcioletnią gwarancją techniczną dobrze wpisują się w ideę odpowiedzialnego wykorzystania materiałów. Długi okres użytkowania ogranicza ryzyko przedwczesnej wymiany pokrycia oraz związane z nią dodatkowe koszty i zużycie surowców – dodaje Mariusz Ciecierski, CEE Portfolio Manager Ruukki Polska.

Dodatkowo banki i instytucje finansowe coraz wyraźniej uzależniają warunki kredytowania od spełnienia kryteriów zrównoważonego rozwoju, dlatego wykazanie niskiego śladu węglowego materiałów otwiera drogę do tak zwanych zielonych hipotek i tańszego kapitału. Eko-budownictwo przestaje być estetycznym wyborem czy manifestem światopoglądowym, stając się twardą kalkulacją ekonomiczną, w której wygrywają inwestycje poparte certyfikowanymi danymi, innowacją surowcową i trwałością na lata.

https://www.ruukki.com/pol/dachy

Ruukki Polska Sp. z o.o. ul. Jaktorowska 13, 96-300 Żyrardów tel. 046 85 81 600